Wywiad z jednym z twórców "Star Wars Universe: The Dawn of Heroes"

Autor: Girwan
24 stycznia 2011

O pracach nad polską grą osadzoną w świecie Gwiezdnych wojen z Gildią Star Wars rozmawia Srdjan "Jedi Nadiru Radena" Jovanovski - Lead Writer gry.

Gildia Star Wars: Kto jest autorem pomysłu powstania Star Wars Universe? Kto wymyślił samą grę, jej taki a nie inny wygląd, fabułę?

Srdjan Jovanovski: Jako ktoś, kto dołączył do ekipy tworzącej grę dość późno, mam pewność tylko co do jednej rzeczy: że pierwsza myśl o grze zrodziła się w umyśle Michała Raburskiego, szefa naszego projektu i wydawcy Star Wars Extreme. To dzięki niemu rozkręciło się to wszystko. Później do jego idei swoje cegiełki dokładali kolejni członkowie drużyny, co oznacza, że po trosze każdy z nich jest odpowiedzialny za kształt powstającej gry... a na końcu pojawiłem się ja, żeby trochę zamieszać w fabule.

GSW: Jak Ty dołączyłeś do zespołu? Czy od razu zostałeś lead writerem?

SJ: Od wielu lat pisałem gwiezdnowojenne fanfiki, brałem udział w tworzeniu i prowadzeniu dość popularnych gier typu Play By Forum RPG, miałem też pewne doświadczenia z cRPGami, więc idealnie nadawałem się do działu fabularnego SWU. Oczywiście nie byłoby tego wszystkiego, gdybym nie był też od grubo ponad roku redaktorem Star Wars Extreme. A jak zostałem lead writerem? Zdaje się, że znalazłem się we właściwym miejscu, o właściwym czasie. W momencie mojego wejścia podstawowe fabularne założenia gry zostały już opracowane – kiedyś był Wielki Pogrom, dziś nie ma Jedi i Sithów, tego typu rzeczy – brakowało jednak wielu szczegółów, ustalonej chronologii, detali na temat sytuacji politycznej, frakcji, postaci itp. Zająłem się tym, a przy okazji pracowałem też nad stworzeniem setek literackich opisów najróżniejszych przedmiotów, które pojawią się w grze, i tyluż umiejętności. Koniec końców, wszystko, co w SWU ma związek z fabułą, przypadło na mnie.

GSW: Co Cię inspiruje podczas tworzenia historii stanowiących tło gry?

SJ: Nieodzownie dwie rzeczy: przebogata historia świata, w którym żyjemy oraz niezliczone seriale, filmy i książki, które oglądam i czytam, zazwyczaj te o tematyce science fiction, ale też historycznej, politycznej i społecznej. Nie potrafiłbym podać konkretnych tytułów tych wszystkich dzieł, czy wskazać konkretne wydarzenia historyczne, z których najmocniej czerpię pomysły – ze wszystkiego, z czym się spotkam, coś zabieram i czasem to coś później kiełkuje w ciekawy i wart wykorzystania motyw bądź wątek. Nierzadko pozostawiam ślady swoich inspiracji w tym, co piszę, tak więc jeśli jakieś imię postaci, nazwa broni czy planety kiedyś wyda Wam się znajoma, to raczej na pewno nie będzie to przypadek.

GSW: Jakie są plany rozwoju gry już po jej uruchomieniu? Jak planujecie zachęcić graczy do zabawy?

SJ: Plany są ambitne, bez dwóch zdań. Zaczynamy skromnie, od areny na Adumarze i walk gladiatorskich, ale naszym ostatecznym celem jest wprowadzenie graczy do szerokiej galaktyki, danie im szansy uczestniczenia w – jeśli nie wręcz własnoręcznego stworzenia – epickiej historii i zapewnienie zróżnicowanej zabawy, nastawionej nie tylko na walkę. Natomiast bezpośrednio po uruchomieniu pierwszej wersji gry, zaczniemy wprowadzać proste questy, turnieje i przede wszystkim pozwolimy najbardziej uzdolnionym literacko fanom na stworzenie pierwszych wątków fabularnych, na razie ograniczonych tylko do Adumaru.

GSW: Grający w grę tworzą jakąś społeczność – czy przygotowujecie jakieś narzędzia dzięki którym gracze będą mogli się ze sobą zintegrować?

SJ: Raczej nie zdradzę wielkiego sekretu, jeśli powiem, że podstawowym narzędziem integracji od zawsze miało być Star Wars Extreme. Nasz portal będzie absolutnym centrum aktywności fanów, miejscem, w którym rozpocznie się zabawa i gdzie toczyć się będzie cała czysto literacka strona fabuły Star Wars Universe. Do tej pory nikt jeszcze nie stworzył portalu, który byłby samodzielnym tworem publicystyczno-informacyjnym, działającym na zasadzie internetowej gazety, i jednocześnie stanowiłby nieodzowną część gry przeglądarkowej. My zrobimy i w pewnym momencie, w praktyce Star Wars Universe i Star Wars Extreme staną się nierozłączne. Więcej na ten temat opowiem w artykule promocyjnym, który pojawi się 7 lutego właśnie na Star Wars Extreme.

GSW: Czy planujecie jakieś konkursy dla grających? Jeden już zorganizowaliście, zanim jeszcze gra wystartowała, czy później też przewidujecie kolejne? Jakich nagród mogą spodziewać się biorący w nich udział?

SJ: We wstępie do newsa o konkursie na najlepszą postać napisałem słowa „pierwszy konkurs powiązany z grą Star Wars Universe”, więc ciężko by mi było teraz powiedzieć, że nie będzie ich więcej. Tak więc będą jeszcze inne konkursy, niekoniecznie literackie i niekoniecznie przeznaczone jedynie dla fanów Star Wars. A nagrody? Mogę zapewnić, że będą gwiezdnowojenne i będą cenne.

GSW: Jak wygląda dzień pracy nad tą grą?

SJ: W tej chwili każdy z członków zespołu wykonuje swoją pracę w wolnym czasie i tak naprawdę trudno powiedzieć, by istniał u nas typowy „dzień pracy”. Jeśli o mnie chodzi, staram się każdego dnia przejrzeć wszystkie e-maile i posty na forum dotyczące gry, w miarę możliwości odpowiedzieć na nie, a następnie zająć się bieżącymi zadaniami.

GSW: Skąd wziął się tytuł Star Wars Universe: The Dawn of Heroes?

SJ: To nasza słodka tajemnica.  A tak poważnie mówiąc, to nie jestem pewien. Główna nazwa, „Star Wars Universe” była dość łatwa do wymyślenia – po prostu skorzystaliśmy z dość zaskakującego faktu, że nikt do tej pory jej nie użył jako tytułu licencjonowanego produktu. „The Dawn of Heroes” powstało, o ile mnie pamięć nie myli, w głowie Piotrka Wojdasiewicza i wynika niejako z założeń gry, w której gracze aspirują do ról wielkich bohaterów gwiezdnowojennego uniwersum.

GSW: Do tej pory ujawniliście, że będziemy mogli wybrać jedną z trzech klas: Wojownika, Łajdaka i Użytkownika Mocy. Czy w przyszłości planujecie rozwinąć to o kolejne profesje?

SJ: Planujemy, jak najbardziej. Udostępnianie graczom kolejnych klas będzie się wiązało z dodawaniem nowych modułów do gry. Nie mogę zdradzić, nad jakimi klasami pracujemy, jednak mogę dać dość solidną podpowiedź. W artykule dotyczącym fabuły wskazałem na możliwość tworzenia wątków poprzez zarządzanie frakcją i udział w kreowaniu jej polityki. Brzmi jak coś, czym mógłby się zająć taki polityk czy dyplomata, prawda?

GSW: Czy gracze na starcie będą posiadali już jakiś ekwipunek, statek?

SJ: Jakiś – tak. Cokolwiek wart? – już nie bardzo. Gracze będą zaczynali praktycznie od zera, z kilkoma kredytami przy duszy, z najtańszą na rynku bronią w ręku i swoim ubraniem klasowym. Przewidujemy nieco solidniejszy osprzęt jedynie dla graczy, którzy zaczną grę od napisania karty postaci zaakceptowanej przez nas jako kanoniczną, ale to będą naprawdę wyjątki.

GSW: Ja jestem fanem droidów, dla mnie cały urok tego świata to obecność olbrzymiej ilości mechanicznych istot o wysokim poziomie inteligencji. Czy Wy również przewidujecie jakieś droidy w tworzonym przez Was świecie?

SJ: Droidy są nieodłączną częścią Gwiezdnych wojen i nie może ich zabraknąć także w SWU, jednak nie sądzę, żebyśmy szybko przeszli z traktowania ich jako zwykłe postacie NPC do np. zabawy w ich tworzenie, żonglerkę tysiącami komponentów, nie wspominając już o wcieleniu się w droida. Innymi słowy, droidy będą, ale ich rola sprowadzi się do typowych NPCów.

GSW: Czy gra będzie miała jakieś ograniczenia wiekowe?

SJ: Na tą chwilę trudno jest mi powiedzieć, czy wprowadzimy jakiekolwiek ograniczenia wiekowe. Jeśli się pojawią, raczej nie sięgną poprzeczki 12 lat. Z pewnością nie zamierzamy się ściśle trzymać językowego, seksualnego, czy światopoglądowego puryzmu setek produktów spod marki Star Wars, z drugiej jednak strony nie mamy w planach zanurzenia graczy w morzu krwi, ciągłego rzucania mięchem w dialogach, czy bezustannego zrzucania kolejnych części ubioru z i tak już dość roznegliżowanych Twi’lekanek Mamy zamiar urealnić świat Gwiezdnych wojen, ale z zachowaniem umiaru.

GSW: W jakich językach będzie dostępna gra? Czy przewidujecie ekspansję w kierunku fanów z innych krajów?

SJ: Czy przewidujemy? Ba, ekspansja to nasze drugie imię. W przypadku języków trudno jednak mówić o wielkiej ekspansji, ponieważ już na starcie Star Wars Universe będzie dostępne nie tylko w naszej macierzystej mowie, lecz także w języku angielskim. Wiąże się z tym całe nasze podejście do gry, która w głównej mierze będzie skierowana właśnie do graczy anglojęzycznych. Dotyczy to również najważniejszych wątków fabularnych, które będą tworzone z myślą o odbiorcach potrafiących posługiwać się językiem George’a Lucasa.

GSW: Jak byś zachęcił fanów i graczy do udziału w zabawie?

SJ: Zachęciłbym ich obietnicą wysokiej jakości gry, obietnicą wielkiej dbałości o szczegóły, obietnicą wykreowania fajnego klimatu i zapewnienia oryginalnej fabuły, jakiej nie powstydziłyby się produkcje wielkich studiów pokroju BioWare czy Obsydian Entertainment – i wszystko to w realiach znanych i lubianych Gwiezdnych wojen. Dużo obietnic, ale tak samo duże są nasze ambicje. Bo choć nie mamy wielkich funduszy, ani potężnego zespołu developerów, to nie brakuje nam zapału, talentu i determinacji, by Star Wars Universe: The Dawn of Heroes uczynić grą i projektem, jakiego jeszcze do tej pory nikt nie widział. Ale to dopiero przyszłość. Na dzień dzisiejszy po prostu zachęciłbym wszystkich do odwiedzenia naszej strony, przeczytania paru artykułów i obejrzenia kilku grafik z gry. Myślę, że nie uznacie tego za czas stracony.

GSW: Dziękuję za rozmowę i .. niech MOC będzie z Wami podczas pisania.

SJ: I ja dziękuję, a MOC niech będzie z graczami.



blog comments powered by Disqus