Visas Marr, czyli jak zostać postacią z gry "Star Wars"

Autor: Izabela „Taraissu” Rutkowska-Dobosz
Korekta: Hagath
20 listopada 2013

Ludzie przebierali się od zamierzchłych czasów i robią to po dziś dzień. Na przestrzeni wieków zmieniły się motywacje i materiały, ale chęć stania się kimś innym trwa w ludziach nieprzerwanie. Współcześnie obserwujemy wielki boom na cosplay’e, które dotarły i do naszego kraju (a Polska ma przecież  w swoim dorobku tradycje przebrań karnawałowych i na bal w przebierańców – zwłaszcza z czasów przedszkolnych i wcześnie szkolnych lat). Aktualnie, prócz tradycyjnych postaci z bajek i horrorów, można przebrać się praktycznie za wszystko i wszystkich, a inspirację czerpiemy z telewizji, książek czy gier komputerowych. Wraz z postępem techniki oraz ulepszeniem grafiki komputerowej możemy dostrzec coraz więcej detali i często zdarza się, iż strój animowany okazuje się dużo trudniejszy do wykonania niż stworzony metodą tradycyjną. Ale zanim przejdę do szczegółów, najpierw kilka słów wstępu.

Niedawno wydawnictwo Egmont wydało kolejny numer magazynu "Star Wars Komiks". W każdym numerze redaktor naczelny, Jacek Drewnowski, obok słów wstępu zamieszcza zdjęcie, na którym towarzyszy mu postać z uniwersum Gwiezdnych wojen. Ponieważ zazwyczaj jest to ktoś tematycznie związany z zawartością numeru, tym razem była to bohaterka historii Niewidziani, Niesłyszani – Visas Marr. Postać ta należy do wrażliwej na Moc rasy Miraluka, którą charakteryzuje brak gałek ocznych. Visas jest tak naprawdę bohaterką nie tylko komiksu, ale przede wszystkim gry Knights of the Old Republic II: The Sith Lords. Nie jest ona do końca ani Jedi, ani Sithem, ale bez wątpienia jest użytkowniczką Mocy, a po której stronie stanie, to zależy już od gracza. Komiks z kolei charakteryzuje się czarno-białymi kadrami, niespotykanymi w zasadzie wśród komiksów Star Wars, a jeśli chodzi o sama historię, to gorąco polecam przeczytać cały komiks i wyciągnąć własne wnioski, tym bardziej, że niestety we wprowadzeniu w "Star Wars Komiks" można znaleźć nie do końca prawdziwy opis.

Visas Marr, podobnie jak wszystkie inne postacie znane z Gwiezdnych wojen (filmów, komiksów, gier), jest częścią uniwersum. Dlatego też osoby zainteresowane tzw. „kostiumingiem” na pewno ucieszy fakt, iż jej kostium jest akceptowany w 501 Legionie i Rebel Legionie, czyli profesjonalnych, międzynarodowych organizacjach kostiumowych zrzeszających posiadaczy replik kostiumów z Gwiezdnych wojen. Różnica miedzy obiema organizacjami polega na tym, iż 501 Legion przyjmuje „złe” postacie, a Rebel Legion te „dobre”. Z uwagi na możliwość wyboru przez gracza strony Mocy dla Visas Marr, znajduje się ona w nielicznym gronie strojów akceptowanych przez obie te organizacje. Pokazana w magazynie fanka (i zarazem autorka tego tekstu) jest aktualnie członkinią obu Legionów i ich lokalnych baz, czyli Polish Garrison i Eagle Base.

Jeśli chodzi o samo przebranie, to nie można nigdzie kupić takiego gotowego. Podobnie jak wszystkie inne repliki jest to rękodzieło, tworzone przez wiele miesięcy. O ile w przypadku postaci znanych z filmów da się często dotrzeć do materiałów, które zdradzają nam jak i z czego konkretny kostium został wykonany, o tyle postaci z gier są już nie lada wyzwaniem. Tutaj każdy element trzeba sobie wyobrazić i stworzyć tak, by był jak najwierniejszy oryginałowi, ale i żeby dało się go w ogóle nosić. Pierwszym problemem kostiumów tworzonych na podstawie animacji komputerowych lub komiksów jest brak zamków/zapięć. Twórcy ubierając postać na ekranie lub papierze nie muszą myśleć, jak ktoś zakłada dany element ubioru, jak się w nim będzie poruszać, czy aby nie zmarznie etc. Teoretycznie można wszystko wykonać z tkanin elastycznych, ale przykładowo średniowieczna księżniczka w lycrze nie będzie wyglądać raczej zbyt wiarygodnie. Ale projektów słabość tych projektów jest jednocześnie ich zaletą, gdyż ubiory te najczęściej nie mają narzuconego kroju, więc kreatywna krawcowa będzie w stanie tak skonstruować model, by dało się go nosić i ubierać (niekoniecznie będzie to wygodne, ale komfort noszenia to zupełnie inna historia).

Jak wspomniałam, Visas Marr, jako przedstawicielka rasy Miraluka, nie posiada gałek ocznych, w związku z tym, przedstawiciele jej gatunku (na szczęście) noszą różnorakie woalki i zaślepki zakrywające tę cechę. Niestety równocześnie ograniczają one swobodę widzenia, ale wbrew obiegowej opinii w kostiumie Visas Marr da się „widzieć”. Prócz wspomnianej woalki przyczepionej do nakrycia głowy przypominającego welon, postać ta nosi bordowo-czarną suknię z charakterystycznym wzorem. Dodatkowo wymagane są czarne rękawiczki, czerwony pas wyglądający jak szarfa i czarne buty. Część elementów kostiumu ma charakterystyczne złote wykończenia. Postać ta dodatkowo może posiadać miecz świetlny, ale nie jest to wymagane. Ważne jest jedynie to, jaki kolor ostrza się wybiera, gdyż kolor czerwony jest zarezerwowany dla Sithów, z kolei dla Jedi są dopuszczalne wszystkie inne kolory mieczy świetlnych. Kolorystyka stroju zaczerpnięta jest z gry i concept-artów, gdyż w samym komiksie wszystko jest w odcieniach czerni i bieli. To jednak nie koniec ciekawostek. Jeśli porównamy Visas z komiksu oraz z gry, zauważymy pewną różnicę. Chodzi o rękawy sukni. W wersji komiksowej oraz na rysunkach koncepcyjnych są one wykończone złotą, ozdobną lamówką i swobodnie powiewają miedzy kadrami, z kolei w grze wpuszczono je po prostu w rękawice. Zadecydowały tu zapewne względy łatwiejszej animacji postaci, ale piszę o tym z innego powodu. Otóż aby zarejestrować kostium w jednym z Legionów, musi musi on spełniać listę standardów, a w przypadku Visas Marr mamy tak naprawdę do czynienia z dwoma różnymi kostiumami – wersją z komiksu i wersją z gry (obie są akceptowane w 501 Legionie oraz Rebel Legionie). Nasza polska Visas jest repliką kostiumu z gry. 

Na temat tego i innych kostiumów z Gwiezdnych wojen można podyskutować na wspólnym polskim forum Polish Garrison i Eagle Base, które znajdziecie pod adresem: http://polish-garrison.pl/forum/index.php . Serdecznie zapraszam!




blog comments powered by Disqus