Top 5 komiksów ze świata "Star Wars"

Autor: Kaelder Dherven
Korekta: Hagath
19 maja 2013

Uniwersum Gwiezdnych wojen nie istniałoby bez twórczości i pomysłów wielu znanych lub jeszcze mało znanych autorów. O ile książki spod znaku Star Wars nigdy nie należały do literatury najwyższych lotów, o tyle komiksy z pewnością mogą stanąć w szranki z wieloma popularnymi twórczościami, nie tylko ze względu na fabułę, lecz także z powodu klimatu i ciekawie nakreślonych postaci. W Polsce od kilku lat, dzięki wydawnictwu Egmont, mamy możliwość poznać wiele z wydanych zza oceanem pozycji, osadzonych ku uciesze wielu w polskiej wersji językowej. Niniejszym mam przyjemność przedstawić pięć moim zdaniem najciekawszych komiksów/serii komiksowych.

5. Republika (seria)

Republika stanowi jedną z najdłuższych serii komiksowych uniwersum Gwiezdnych wojen. Sześć lat historii rozgrywających się w różnych rejonach galaktyki, osadzonych w okresie przed wydarzeniami znanymi z Mrocznego widma, a kończących się na wydaniu Rozkazu 66 i kresu dotychczasowego ustroju politycznego. W tej niesamowitej wędrówce po znanych wydarzeniach z historii galaktyki, asystowali nam postacie znane z filmu – m.in.: Ki-Adi-Mundi, Yoda, Mace Windu, Obi-wan Kenobi oraz całkiem nowi protagoniści jak: Mistrz Tholme, klon Alpha czy A’Sharad Hett. Zeszyty zawdzięczają swą popularność przede wszystkim zaangażowaniu znanej w fandomie pary John Ostrander i Jan Duursema, którzy zadbali zarówno o jakość opowieści jak i przyjemność podziwiania przez czytelnika oprawy graficznej. Choć trafiły się w niej tzw. zgniłe jajka, czyli zeszyty mało porywające i niezbyt udane fabularnie, to nie da się zaprzeczyć tego, jak wiele wniosła wiedzy do istniejącego wówczas kanonu i radości, jaką sprawiła mnóstwu czytelnikom.

4. Tag i Bink kopnęli w kalendarz

Nie ukrywam, że powodem dla którego ten komiks znalazł się w tym zestawieniu jest fakt, iż ma w sobie sporą dawkę humoru i wybiega od tradycyjnego schematu, przypominając stylem historię ze Star Wars Tales. Oto doświadczamy po raz kolejny wydarzeń znanych ze Starej Trylogii, jednak głównymi bohaterami uczynieni zostali tutaj dwaj nieświadomi niczego Rebelianci, którzy na własne nieszczęście znaleźli się w niewłaściwym miejscu oraz czasie. Trafiając w sam środek ataku na Tantive IV i dokonywanego przez Imperium przejęcia statku, mają do wyboru śmierć z ręki żołnierzy Dartha Vadera lub życie jako jedni z nich. Rzecz jasna wybierają tę ostatnią opcję, inicjując całe mnóstwo zabawnych sytuacji. Są świadkami przekazania istotnej informacji dla Generała Kenobiego, zniszczenia Alderaana, ataku na Gwiazdę śmierci, lądowania na Bespinie oraz spotkaniu z Bobą Fettem. Zeszyty spopularyzowane przez Kevina Rubio pomimo ograniczonego nakładu stały się kultowe wśród najzagorzalszych fanów a historia doczekała się rzecz jasna także kontynuacji. Obecnie rzadko można natknąć się na komiksy epatujące takim podejściem do postaci oraz całego uniwersum.

3. Jango Fett: Łowy

Tej historii nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu. Oto dowiadujemy się jak doszło do tego, że młody chłopiec Jango Fett stał się jednym z najniebezpieczniejszych łowców nagród w galaktyce, ojcem równie osławionego Boby Fetta oraz pierwowzorem i nauczycielem klonów, które z czasem staną się częścią Wielkiej Armii Republiki. Wszystko zaczyna się jednak od propozycji jaką bohaterowi składa Hrabia Dooku. W zamian za bycie dawcą genów dla nowej armii klonów, obiecane mu zostanie wszystko czego zechce. Podczas rozmowy o przyczynach wyboru właśnie Jango Fetta, czytelnik przenosi się w czasie do okresu Mandaloriańskiej Wojny Domowej toczonej pomiędzy Prawdziwymi Mandalorianami a Strażą Śmierci. Młody Jango straciwszy niemal całą swą rodzinę na Concord Dawn, w wyniku ataku przywódcy Straży Śmierci, Tora Vizsly, zostaje przygarnięty przez Jastera Mereela i wychowany na wojownika. Późniejsze koleje losu, a wraz z nim śmierć swego mentora i uczestnictwo w Bitwie o Galidraan, wpłynęło na jego postrzeganie Republiki i Jedi. Haden Blackman odwalił kawał dobrej roboty, dostarczając nam wyjaśnienia wielu wątków, głównie tych odnoszących się do powstania samych klonów oraz powodu dla którego wybrano właśnie tego człowieka. Coś dla prawdziwych miłośników zarówno Mandalorian, jak i oczywiście samego Jango Fetta.

2. Mroczne czasy (seria)

Jeśli wskazać by serię komiksową, która cieszy się obecnie największą popularnością, śmiało można by podać Mroczne czasy będące dziełem Randy’ego Stradleya, który wcześniej odpowiadał chociażby za Karmazynowe Imperium wraz z Mike’iem Richardsonem. Fabuła przenosi nas do momentu w którym Wojny klonów dobiegają końca i wydany zostaje Rozkaz 66. Poznajemy Mistrza Jedi Dassa Jennira, który musi połączyć siły ze swym niedoszłym wrogiem Bomo Greenbarkiem, by uciec przed ścigającymi go wojskami Imperium. Po wydostaniu się z Nowego Plympto trafia na załogę przemytniczą i wraz z Nosauriańskim sprzymierzeńcem przeszukuje galaktykę w poszukiwaniu jego rodziny. Niesamowicie zilustrowana historia, która z każdym numerem potrafi zaskoczyć, zaciekawić i przykuć tak dużą uwagę, że często zapomina się o upływającym czasie. Brak tutaj przejaskrawień, idealistycznego potraktowania Jedi, a o przetrwaniu decyduje przystosowanie się i nie okazywanie słabości w obliczu niebezpieczeństwa.

1. Opowieści Jedi (seria)

Do tych dwóch komiksów mam szczególny sentyment. Jest to, po pierwsze, spowodowane tym, że eksploatują one okres czasu, który w kanonie do momentu ich pojawienia się nie był w ogóle znany, a wręcz celowo go pomijano. Po drugie, odpowiada na szereg pytań dotyczących pochodzenia Sithów, Jedi, wyjaśnia podłoże najważniejszych konfliktów oraz najistotniejsze postacie. Po trzecie, ilość postaci oraz ich zindywidualizowane charaktery napawają radością i praktycznie rzecz biorąc do każdej z nich można się przyzwyczaić, polubić czy znienawidzić (vide Ulic Qel-Droma, Odan-Urr czy Freedon Nadd). Wydaje się, że w perspektywie czasu, gdy obecnie trwa boom na okres Starej Republiki sprzed tysięcy lat (Rycerze Starej Republiki i The Old Republic – gra i komiks, Dawn of the Jedi czy książki: Revan, Błędny rycerz, Zaginione plemię Sithów oraz Zagłada), Kevin J. Anderson i Tom Veitch odwalili kawał dobrej roboty, dając życie tak niesamowitemu i płodnemu okresowi w uniwersum Gwiezdnych wojen.

Podyskutuj o tym artykule na forum!



blog comments powered by Disqus