Relacja z uroczystej premiery gry "Star Wars: Battlefront"

Autor: Nelani
Korekta: Smok
20 listopada 2015

Gdybym miała wymienić trzy rzeczy, na które dystrybutorzy wcisnęli logo Star Wars, a które miałyby się szanse sprzedać i bez tego, to Battlefront zająłby zdecydowanie wszystkie punktowane miejsca. Możliwość pojawienia się na polskiej premierze tego produktu była okazją, którą trudno przepuścić, mimo obaw, że fala ślepego, starwarsowego entuzjazmu będzie negatywnie odczuwalna w postaci niekompetentnych prowadzących, którzy nic tak naprawdę o Gwiezdnych wojnach nie wiedzą. Z ulgą muszę przyznać się do błędu.

Uroczysta premiera Battlefronta odbyła się w warszawskich Złotych Tarasach, główne atrakcje natomiast działy się na znanej wszystkim scenie. Przez cały czas trwania imprezy na wielkim ekranie wyświetlany był gameplay live. Komentator podrzucał ciekawe informacje odnośnie samej gry, a widownia żywiołowo reagowała, spontanicznymi brawami albo wybuchami radości, sprowokowanymi nieprzemyślaną decyzją gracza. Rozgrywka przeplatana była różnymi ciekawymi przerywnikami, jak konkursy sprawdzające wiedzę przybyłych osób i rozmowy z fanami. Dla uczestników organizatorzy przewidzieli stylowe plakaty. Mimo, że impreza odbyła się w Warszawie, środowisko fanów, poza redakcjami Gildii i Bastionu, reprezentował jedynie Łódzki Fanklub Star Wars, który opowiedział trochę o swojej działalności, o raz o strojach, które przygotował. Wprawdzie prezenter potwierdził trochę moje obawy co do zaangażowania w uniwersum, zadając pytanie o mandaloriańczyków, jednak cała rozmowa wyszła nieźle i śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że fani nie musieli się za swoją reprezentację wstydzić. Oczywiście, poza fanami obecnymi na scenie, do Złotych Tarasów zawitali także przedstawiciele innych organizacji, takich jak Rebel Legion czy Polski Garnizon 501. Legionu. Wieczorem odbył się również koncert muzyki z Gwiezdnych wojen, który przyciągnął prawdziwe tłumy. Orkiestra wypadła niezwykle profesjonalnie, a muzyk w hełmie Vadera, który z emfazą wybijał rytm na talerzach, zdecydowanie skradł serca publiczności.

Poza atrakcjami na głównej scenie, na dwóch piętrach udostępniona była sama gra. Każdy, kto jeszcze nie przekonał się do jej kupna, miał okazję osobiście spróbować swoich sił w rozgrywce. Dużym powodzeniem cieszyło się stanowisko z X-wingiem, do którego nieustannie ustawiała się kolejka chętnych. Każdy, kto cierpliwie odstał swoje, mógł założyć strój i hełm pilota rebelii, zasiąść za sterami myśliwca i znaleźć się na filmiku, który ma zostać umieszczony w Internecie. Niedaleko sceny znalazł się również model maszyny kroczącej, który, choć niestety nie był odwzorowany skali 1:1, robił duże wrażenie. Po terenie Złotych Tarasów kręcili się oczywiście chętnie pozujący do zdjęć cosplayerzy. W jednej z sal Multikina można było zobaczyć jak gra prezentuje się również na wielkim ekranie. Oglądanie zmagań gracza, siedząc w ciemnościach wielkiej i cichej sali kinowej pozwalało fantastycznie wczuć się w rozgrywkę i sprawiało niemałą frajdę, szczególnie gdy gracz, umieszczony prawdopodobnie w budce operatora sprzętu, komunikował się z publiką pisząc krótkie komunikaty w notatniku.

Warto dodać słowo o spotkaniu prasowym, które odbyło się w klubie 35mm na ostatnim piętrze Multikina. Udostępniono tam dla mediów, oraz innych zaproszonych gości, kilka dodatkowych stanowisk z grami oraz ładnie wykonaną makietę Hoth. Samo spotkanie nie miało sformalizowanego charakteru, opierało się na luźnych rozmowach z przedstawicielami EA, którzy chętnie odpowiadali na wszystkie pytania. Całość dopełniły prezenty w postaci darmowych egzemplarzy gry na wybraną platformę.

Premiera Battlefronta była prawdziwą gratką dla tych, którzy myśleli nad kupnem gry, gdyż mogli przetestować ją na wiele różnych sposobów, fan Gwiezdnych wojen na pewno z przyjemnością obejrzał model X-winga i paradę strojów a przypadkowy przechodzień zwrócił uwagę na świetny koncert muzyki, która musi się podobać niezależnie od ulubionego uniwersum. Electronic Arts ,mimo że gra, jak wiele produktów związanych z Gwiezdnymi wojnami jest samograjem sprzedażowym, postarało się by gracze czuli się naprawdę dopieszczeni.




blog comments powered by Disqus