Mistrzowie miecza świetlnego. Najlepsze pojedynki z "Gwiezdnych wojen". Część V: Gry komputerowe

Autor: Smok
Korekta: CodiX
22 września 2015

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce rycerze Jedi i wojownicy Sithów toczyli nieustanne boje o sprawowanie władzy nad niezliczonymi systemami gwiezdnymi. Dzięki filmom, książkom, serialom i komiksom fani Gwiezdnych wojen dostali możliwość przyjrzenia się wielu starciom pomiędzy siłami Jasnej i Ciemnej Strony Mocy. Swój wkład w tworzenie gwiezdnowojennego kanonu miały także gry komputerowe.  W ich przypadku wybór najlepszych pojedynków okazał się niezwykle trudny.

Nawet najsłabsze i powszechnie krytykowane gry sygnowane logo Star Wars potrafiły pozytywnie zaskoczyć. Wzorcowym przykładem będzie tutaj The Force Unleashed, która obok niezbyt wciągającej fabuły i schematycznych postaci dała graczom niepowtarzalne dotąd spojrzenie na walki z użyciem miecza świetlnego. Nawet słynne Jedi Academy w równym stopniu nie pozwoliło na wczucie się w rolę szermierza, który ma Moc za sprzymierzeńca. I choć inne gry z gwiezdnowojennego uniwersum kładły nieco większy nacisk na opowiadaną historię, to również i w nich nie zabrakło niezapomnianych starć na miecze świetlne.

3. Revan vs ogar Kath (Star Wars: Knights of the Old Republic)

Wybierając najlepsze pojedynki z gier komputerowych, najczęściej wspomina się o tych najbardziej widowiskowych lub najtrudniejszych. I nie powinno to dziwić, bowiem nie ma powodu, by w różnego rodzaju rankingach pomijać walki z bossami na rzecz stworków, których jedynym celem jest dostarczenie graczowi punktów doświadczenia i z rzadka jakichś cenniejszych przedmiotów. Z pozoru nie inaczej jest z grą Knights of the Old Republic. Myśląc o najważniejszych potyczkach z gry BioWare’u przede wszystkim przywołuje się obie konfrontacje z Malakiem albo spotkanie z Bastilą na dachu Świątyni Przodków. Lecz nie tym pojedynkom należy się miejsce wśród najlepszych. Jedną z wielu cech wyróżniających pierwszego KotORa na tle innych gier fabularnych jest fakt, iż jedną z najpiękniejszych walk jest starcie ze zwykłym ogarem Kath buszującym po polach Dantooine. Co czyni ją tak szczególną? Miecz świetlny.

Jeden z symboli Gwiezdnych wojen, na którego możliwość użycia przyszło graczom czekać stosunkowo długo. Dla niektórych zbyt długo, o czym świadczy chociażby popularność modów umożliwiających pominięcie misji na Taris. Niby zmianie ulegają tylko statystyki oraz wygląd broni trzymanej przez postać gracza, ale aż się prosi o przywołanie tutaj słów Marka Hamilla, które padły na filmie zza kulis Przebudzenia Mocy - nic się nie zmieniło, ale jednak zmieniło się wszystko. Moment, w którym ta elegancka broń na bardziej cywilizowane czasy po raz pierwszy trafia do rąk Revana jest czymś niesamowitym. Z całą mocą czuje się wtedy potęgę, klimat i piękno Gwiezdnych wojen. I nawet zatwardziali dyplomaci Jedi muszą przyznać, że możliwość skonstruowania własnego miecza świetlnego oraz jego pierwsze użycie są jednymi z najcudowniejszych momentów w grze.

2. Ven Zallow vs Darth Malgus (Star Wars: The Old Republic - Deceived)

Pierwszy zwiastun filmowy do MMORPG Star Wars: The Old Republic wywołał niemałe poruszenie. Świetna animacja, która nawet sześć lat po premierze robi ogromne wrażenie, a do tego intrygujące wprowadzenie do nowej historii oraz dynamiczne pojedynki na miecze świetlne. Większość widocznych w Deceived starć, do których doszło na terenie świątyni Jedi, to zaledwie krótkie wymiany ciosów, mające przygotować widza na danie główne, czyli konfrontację mistrza Ven Zallowa i Darth Malgusa. Brutalna siła i nieco toporny styl walki przeciwstawione zwinności i elegancji. Żywioł śmierci i zniszczenia, który próbuje powstrzymać ostatni przedstawiciel ładu i porządku. Ciemna Strona Mocy kontra Jasna. Dla wielu jeden z najlepszych pojedynków w historii Gwiezdnych wojen. Nietrudno znaleźć osoby, którym nie przypadła do gustu sama gra, ale za to nie lada sztuką jest znalezienie osoby, której pierwszy zwiastun TORa się nie spodobał. Pojedynek pomiędzy Zallowem a Malgusem należy docenić za jeszcze jedną rzecz. Nie był przesadzony. Walka była efektowna i na szczęście nie nadużywano efektu slow motion. Nie próbowano także na siłę zwiększać widowiskowości starcia, jak to miało miejsce w zwiastunie zatytułowanym Return, gdzie w pewnym momencie w walce pomiędzy dwoma postaciami użyto czterech mieczy, z czego jeden miał dwa ostrza.

Warto przy tej okazji wspomnieć o książce noszącej ten sam tytuł co omawiany zwiastun. W Oszukanych również przedstawiono pojedynek mistrza Ven Zallowa i Dartha Malgusa. Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się czegoś więcej o tajemniczym Sithu, który poprowadził atak na Świątynię Jedi, to może śmiało sięgnąć po powieść Paula S. Kempa. Co prawda, do najlepszych gwiezdnowojennych książek jej daleko, ale jako źródło informacji i nowe spojrzenie na walkę z Deceived sprawdza się bardzo dobrze.

1. Meetra Surik vs Darth Traya (Knights of the Old Republic II: The Sith Lords)

Druga część Knights of the Old Republic dostarczyła graczom wielu interesujących i wymagających pojedynków. Konfrontacje z Darthem Nihilusem, Darthem Sionem lub z mistrzami Jedi na długo zapadły w pamięć miłośnikom elektronicznej rozrywki. Lecz tylko jedna walka zasługuje za miano najlepszej, nie tylko w The Sith Lords, ale i we wszystkich grach osadzonych w uniwersum Gwiezdnych wojen. Mowa oczywiście o finałowej potyczce Wygnanej Jedi z Darth Trayą. Już samo tło czyni to starcie wyjątkowym. Malachor V, milczący świadek rzezi kończącej Wojny Mandaloriańskie oraz skupisko Ciemnej Strony Mocy. Trudno o lepsze miejsce dla finału gry komputerowej i chyba tylko pojedynek wśród grobowców na Moraband (dawnym Korribanie) lub w Dolinie Jedi byłby bardziej klimatyczny. Co prawda, gracze zarówno w The Sith Lords, jak i w innych produkcjach mieli okazję, by powalczyć w wymienionych miejscach, ale żaden z przeciwników nie robił równie mocnego wrażenia, jak Darth Traya. Nawet inkwizytor Jerec i sam Marka Ragnos muszą znieść wyższość dawnej mistrzyni Revana. Dodatkowo, rozmowa Meetry z Trayą to fantastyczna uczta dla fanów Gwiezdnych wojen i osób ceniących dobry scenariusz. Daleko jej do typowych wymian zdań, którymi twórcy od lat katują graczy. Byłoby pięknie, jeśli w każdej grze cRPG twórcy przywiązywali taką uwagę do dialogów. Nie należy również zapominać o wcielającej się w Trayę Sarze KestelmanI, której głos idealnie współgrał z mroczną atmosferą otaczającą bohaterów.

Zapewne wielu graczy sądziło, że po pokonaniu Dartha Nihilusa najtrudniejsze mają za sobą. Uczucie to potęgowała stosunkowo łatwa wymiana ciosów z Darthem Sionem, który do momentu śmiertelnego w skutkach spotkania z Wygnaną Jedi sprawiał wrażenie najlepszego szermierza wśród tytułowych Lordów Sith. Na szczęście, Darth Traya okazała się znacznie bardziej wymagająca, a gracze na skórze Meetry Surik przekonali się, że silny Mocą przeciwnik nie musi być sprawny fizycznie, by stanowić ogromne zagrożenie. Cóż to była za walka! W wielu momentach związanych z uniwersum Gwiezdnych wojen ilość kling przewyższała ilość szermierzy. Exar Kun, Darth Maul, Darth Zannah czy Bastila Shan preferowali broń o podwójnych ostrzach, całkiem spora ilość postaci podczas walki korzystała z dwóch mieczy, zaś Kylo Ren skonstruował kontrowersyjną rękojeść, z której wychodzą aż trzy wiązki świetlne. Czasami kolejne ostrza wywoływały  odpowiednie reakcje, czasami jednak budziły drwiący śmiech, jak w przypadku broni, którą posługiwał się mistrz Jedi Robilio Darte. Darth Traya należy oczywiście do pierwszej grupy. Groza bijąca od byłej mentorki Revana i Wygnanej jest wręcz namacalna. Chyba tylko sam Lord Vader wywoływał większy lęk u przeciwnika. Skąpana w mrokach Malachora V i otoczona przez trzy kierowane potęgą Ciemnej Strony miecze, Darth Traya po dziś dzień budzi niemałą trwogę wśród tych, którzy zdecydowali się wsiąść na pokład Mrocznego Jastrzębia, by wyruszyć w kolejną podróż po odległej galaktyce.

Podyskutuj o tym artykule na forum!


blog comments powered by Disqus