Gwiezdnowojenne karcianki - 2004

Autor: Marcin "Biggs" Radziun
5 lipca 2004


Gwiezdne Wojny w świecie gier karcianych


Dawno, dawno temu dla wielu jeszcze przed ich urodzeniem, do kin wkroczył film, który jak każda inna ówczesna produkcja z gatunku science-fiction miał przynieść w najlepszym wypadku mierny sukces finansowy. O ile w ogóle taki sukces odniesie. Lecz stało się inaczej film odniósł sukces, na który nikt tak naprawdę nie liczył, no może poza jego twórcą i pomysłodawca Georgem Lucasem. Film ten nosił wówczas nazwę "Star Wars" i dopiero rok później otrzymał oddzielny tytuł "A New Hope". Podobny sukces odniosły pozostałe dwie części klasycznej trylogii i weszły na stałe do historii kina. I stały się inspiracją dla tysięcy gadżetów, zabawek i gier.

Na początku lat 90 "Gwiezdne Wojny" posłużyły do stworzenia świetnego systemu RPG autorstwa firmy WEST END, który odniósł spory sukces. Więc nie zdziwił mnie fakt, że po sukcesie pierwszej karcianki, jaką był Magic The Gathering. Na rynek gier karcianych weszła gra oparta na filmowej trylogii Lucasa (wówczas to nadal była trylogia, był to rok 1995). Pamiętam, ze jak weszła na rynek M:tG i nasz ówczesny członek klubu, gość mieszkający na stałe w Niemczech, przywiózł do klubu pierwsza talie do Magica. Stwierdziłem, że nigdy nie wejdę w zbieranie i granie w karciankę. Ale jak kiedyś głosił tytuł jednego z odcinków Jamesa Bonda: nigdy nie mów nigdy. I gdy do Polski trafiła karcianka oparta na "Gwiezdnych Wojnach" nie wytrzymałem i za namowa kumpla, który jako pierwszy stał się właścicielem dwóch talii podstawowych, nabyłem takowe talie. I cóż na parę lat miałem na co wydawać ciężko zarobione pieniądze.

Grę na rynek wypuściła firma Decipher i przez długie lata gra stała się, obok karcianki wydawanej na podstawie "Star Treka", sztandarowym produktem tej firmy. W USA i Europie zachodniej gra wkroczyła na rynek na jesieni 1995, w Polsce pierwsze talie podstawowe i boostery można było dostać na wiosnę 1996 roku. Star Wars CCG, w krótkim czasie, sięgnęło po drugie miejsce wśród najpopularniejszych karcianek na świecie (pozycja ta została zagrożona tylko raz gdy na rynku ukazały się Pokemony", ale wówczas po raz pierwszy na krótki czas pierwsze miejsce opuścił M:tG). O sukcesie SWCCG zdecydowały dwie sprawy. Po pierwsze to, że gra rozgrywała się w świecie "Gwiezdnych Wojen". Po drugie fakt, że Decipher stworzył dla tej gry naprawdę rewelacyjny system rozgrywki i do dnia dzisiejszego nie powstała karcianka, która posiadałaby równie dobry. No i właściwie była jeszcze trzecia sprawa, chyba równie ważna. Na kartach były zdjęcia z filmu, często były to zdjęcia ze scen nie włączonych do filmu lub z innych kamer niż te z których widzieliśmy te ujęcia w filmach. Co przyciągnęło do gry również kolekcjonerów, którzy grę tylko zbierali.

Po sukcesie Premiere Decipher poszedł za ciosem wydał kolejne dodatki pierwszym był "A New Hope" w nim po raz pierwszy pojawił się Chewbacca i R2D2, a ciemna strona otrzymała wsparcie w postaci stacji bojowej Death Star. ANH zamknął dodatki związane z pierwsza częścią trylogii. Następnym etapem były dodatki związane z "Imperium kontratakuje" podzielone pomiędzy trzy planety występujące w tej części i nzwane "Hoth", "Dagobah" i "Cloud City". W między czasie ukazały się również wydane wspólnie z firmą Parker "Premiere 2-player" i "Hoth 2-players" było to wydawnictwo stworzone z myślą sam nie wiem o kim. Chyba jedynie o osobach początkujących lub kolekcjonerach, dla których te kilka nowych kart stało się rarytasami. Bo tak naprawdę tylko dla kompletności kolekcji warto było kupić te zestawy.

Nadszedł rok 1997 i do kin trafiła odnowiona klasyczna trylogia, z dodatkowymi scenami i poprawionymi efektami specjalnymi. Wynikiem tego był nowy dodatek "Special Edition", był to drugi tak wielki dodatek (324 karty) jak Premiere. W nim również jak w podstawce mieliśmy talie startowej a w nich znajdowały się karty niedostępne w boosterach nazwane przez producenta fixami. Ten dodatek wiele zmienił w rozgrywce po raz pierwszy pojawiły się w nim karty zwane objectivami. Pojawili się także operatives, lecz oni na krótko zmieli oblicze gry, gdyż Decipher nie przewidział jak mogą być straszliwi i w krótkim okresie musiał zmienić zasady gry tymi kartami. Po "Special Edition" nadszedł czas na dodatki oparte na "Powrocie Jedi". Były to "Jabba Palace" który pojawił się na rynku przed SE. Do arsenału graczy dołączył Jabba The Hutt i jego dwór. I "Endor" (w którym po raz pierwszy w SWCCG pojawiły się karty foliowane) oraz "Death Star II", które kończyły dodatki z klasycznej trylogii. W międzyczasie do kin wszedł E1 i siła rzeczy Decipher wydał jeszcze trzy dodatki oparte na "Mrocznym widmie". Co doprowadziło do zabawnych sytuacji na stole rozgrywkowym, gdzie mogły się spotkać matka i córka (Padme i Leia), lub można było spotkać trzech Palpatinów (senatora, imperatora i Dartha Siduosa). Oprócz powyższych dodatków Decipher wydał trzy Antologie. Dwie pierwsze zawierały karty, które były zapowiedziami kolejnych dodatków. Natomiast trzecia zawierała zupełnie nowe karty. Nowe karty promocyjne zawierały również trzy tzw. Enchanced i dwa Sealed Decki (te ostatnie wymyślone w celach turniejowy). Wydano również trzy dodatki z serii Reflection. Pierwszy zawierał losowo zapakowane karty z różnych dodatków plus jedną foliowana kartę. W drugim pojawiły się karty, które w planach miały rozpocząć nowa fazę w CCG. Były to karty zwane w Polsce "literaturkami" pojawiły się na nich postacie znane z książek, takie jak Wielki Admirał Thrawn, Corran Horn czy Mirax Terrik. Wcześniej była tylko jedna postać Mara Jade. Niestety ten wątek nie został rozwinięty.

SWCCG zamknął dodatek "Theed Palace" wydany w roku 2001. Tuz przed wygaśnięciem licencji Deciphera. Której z dziwnych powodów nie przedłużył Lucasart. A gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze i koncentracje wszystkich produktów w firmach zależnych od Lucasartu. Poza SWCCG Decipher wydał jeszcze dwie karcianki. Pierwsza z nich skierowana była do dzieci i nosiła nazwę "Young Jedi". Gra oparta była o postacie i wydarzenia z "Mrocznego widma". W Polsce przemknęła ledwie zauważona, choć dostępna była między innymi w sklepach EMPiKu. Druga grą był "Jedi Knight" ciężko mi coś powiedzieć więcej o tej grze, bo znam ją jedynie z obrazków i artykułów, jakie były dostępne na stronie Deciphera. Ale sądząc z artykułów na tej stronie gra miała zasady trochę trudniejsze od "Young Jedi" ale do klasycznego CCG było jej daleko. Ciekawostka było to, że ilustrowana była komputerowo wygenerowanymi obrazkami. Co w niektórych przypadkach powodowało śmiech, gdy patrzyło się co z tego wyszło. Ale sama koncepcja była całkiem ciekawa. Gra do Polski nie dotarła i chyba na świecie nie zrobiła zbyt wielkiej kariery.

Rok 2001 był rokiem zmian jeśli chodzi o karciane gry związane z "Gwiezdnymi Wojnami". W roku tym wygasła licencja Deciphera i pomimo jego starań licencja przeszła w ręce Wizard of the Coast. Wynikiem tych działań było de facto zakończenie wydawania CCG, "Young Jedi" i "Jedi Knighta". Gry są owszem dostępne na rynku (w Polsce głównie w ISA, no i oczywiście w sklepach i hurtowniach na zachód od nas), ale nie ma do jednak nich nowych dodatków. I powstanie nowej karcianki Star Wars TCG wydanej przez Wizardów.  Gra ta nie miała nic wspólnego z CCG. Bo zamiast kontynuować stary, dobrze sprzedający się produkt (bo była możliwość kupienia licencji na system rozgrywki), postanowiono wydać nowy produkt. Nie będę się tutaj rozwodził nad zaletami i wadami nowej karcianki. Bo jej nie zbieram, ani w nią nie gram. Choć wielu graczy CCG odrzuca fakt, że w TCG trzeba rzucać kostkami w czasie rozgrywki. W ciągu ostatnich lat ukazało się kilka dodatków związanychz "Mrocznym Widmem" i "Atakiem Klonów", ostatnio wyszły też dodatki oparte o klasyczną trylogię. Jak mówią jej zwolennicy gra się rozwija, choć moim zdaniem daleko jej do CCG. Ale to moje zdanie.

Na TCG kończy się na razie historia karcianej związanych z "Gwiezdnymi Wojnami". Trudno powiedzieć czy pojawia się jakieś nowe gry, ale oczywiście nie można tego wykluczyć. Wszystko oczywiście zależy od tego czy gry karciane nadal będą popularne.


blog comments powered by Disqus